AKTUALNOŚCI
O NAS - ZAPROSZENIE
ŚWIADECTWA
ŚPIEWNIK
FOTO
CIEKAWE LINKI

Świadectwa

Moje spotkanie z grupą ARGENTO - Monika, sierpień 2006

18.11.2013r.

Bardzo miło wspominam ubiegłoroczną pielgrzymkę na Jasną Górę... Może szczególnie dlatego, że szłam po raz pierwszy, ale niezwykła również była grupa z którą dane było mi dojść przed oblicze Czarnej Madonny, grupa Włochów, z którą szłam była naprawdę wspaniała! Nasza grupa była naprawdę mała, ale o wielkich sercach! Chociaż część ludzi-Polaków idących z grupą Argento nie rozumiała języka włoskiego to zadziwiające było to, że umieliśmy się porozumieć poprzez modlitwę i wsparcie. Na każdym kroku dało się czuć wspaniałą atmosferę, dobroć w drugim człowieku, uśmiech, rozmodlenie, a przede wszystkim poczucie, że jesteś we właściwym miejscu, o właściwej porze i z właściwymi ludźmi. Włosi byli naprawdę wspaniali! Szczególnie wszyscy uczestnicy zapamiętali to prawdziwe włoskie spaghetti, którym nie raz nas uraczyli nasi Włosi. Pamiętam jak ten cudowny zapach zwabiał pielgrzymów z innych grup, oraz chęć chociażby spróbowania. To zadziwiające jak wszyscy po całym dniu marszu, zmęczenia starali się być dla siebie życzliwi i pomagać. Pielgrzymka jest to niezwykła szkoła miłości i służby. Pamiętam jak doszliśmy do Częstochowy, byliśmy wtedy tacy szczęśliwi (wreszcie doszliśmy), a zarazem smutni(bo byliśmy świadomi, że trzeba się już rozstać). Te 10 dni naprawdę nas zbliżyło do siebie... Niestety Włosi nie wracali z nami do Kalisza....

Droga powrotna nie była już taka specyficzna... Nie było już włoskich piosenek, spaghetti...ale przede wszystkim nie było tylu wspaniałych ludzi, którzy pomimo tej bariery językowej, która nas dzieliła, potrafili zrozumieć bez słów nie tylko potrzeby drugiego człowieka, ale również uśmiechnąć się kiedy było naprawdę trudno! Nie da się opisać co tak naprawdę czułam idąc z tyloma wspaniałymi ludźmi...była to zarazem niesamowita radość, ale tez wspaniała regeneracja duchowa. Już nie mogę doczekać się tegorocznej pielgrzymki, teraz wiem, że bez pielgrzymek naprawdę bym się nie obeszła, a tym bardziej wiedząc, że wyrusza grupa Argento z tyloma wspaniałymi ludźmi.

Monika Mąkosza